sobota, 24 października 2009

egzorcyzmy Anneliese Michel.

Jednym z najpopularniejszych przypadków opętania ostatnich czasów jest niemka Anneliese Michel. Anneliese miała zaledwie 24 lata kiedy zmarła, stwierdzono u niej zgon z przyczyn nie wyjaśnionych.
Była studentką pedagogiki, zmarła 1 lipca 1976 w centralnych Niemczech. Nękana przez demony przemawiała męskimi głosami, odznaczała się nadludzką siłą, spożywała swój mocz, rozebrana do naga wskakiwała na ściany, łapała ptaki i odgryzała im głowy, jadła muchy i pająki, używała prawie cały czas wulgaryzmów. Przez to wszystko nie spała po nocach dodatkowo jej łóżko i kołdra parzyły ją tak, że nie wytrzymując wskakiwała do lodowatej wody lub wkładała głowę do muszli klozetowej szukając ukojenia.
Opętało ją 6 demonów (Lucyfer, Judasz, Kain, Nero, Hitler i Fleischmann). Z tego co pisze Anneliese w swoich dziennikach jej cierpienie wynika z tego iż została umiłowana przez Jezusa -„Moje krzyże są największymi podarunkami. (…) Wszystko jest podarunkiem mojej wielkiej miłości do ciebie”.
Miała cierpieć w imieniu kapłanów tych którzy nie wierzyli w istnienie szatana oraz niemiecką młodzież, aby ich dusze dostąpiły zbawienia.


Egzorcyzmy nad Anneliese odprawiane były od października 1975 do czerwca 1976 r. przez
proboszcza Ernst Alt oraz salwatoranina Arnold Renz. Jednak to wszystkie ich starania nie przynosiły poprawy, demony ciągle wracały. Złe duchy same oświadczyły że chcą wyjść ale nie mogą-„Chcemy wyjść! Chcemy wyjść!”.....-jęki wydobywające się z ust opętanej. Być może przyczyną tego było to że złożyła obietnicę odpokutowania lub że brała środki psychotropowe przez które egzorcyzmy nie mogły dojść do skutku. Charakterystyczne dla jej zachowania w tamtym czasie było: łamanie krzyży, wylewanie wody święconej, rozrywanie różańców, nie przyjmowała komunii świętej, odznaczała się wyjątkową agresywnością nawet dla członków swojej rodziny oraz swojego chłopaka za którego w przyszłości miała wyjść za mąż.
30 czerwca 1976 odbył się ostatni egzorcyzm a na drugi dzień dziewczyna zmarła.

Za jej śmierć obarczono księży którzy przeprowadzali egzorcyzmy. Sąd Krajowy w Aschaffenburgu uznał, że dziewczyna została zagłodzona(nie jadła nic tylko piła własny mocz) i nie była opętana tylko cierpiała na schizofremie. Zostali uznani za winnych za nie umyślne spowodowanie śmierci skazując ich na karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.

Co najciekawsze biskup Würzburga, który wyraził zgodę na przeprowadzenie egzorcyzmów sam publicznie ogłosił -„szatan nie istnieje, a opętanie jest chorobą". Kościół umył ręce od całej sprawy pozostawiając egzorcystów samym sobie.

Dla uzupełnienia mojego artykułu dodaje film dokumentalny który znajduje się w 6 częściach na poniżej. Między innymi będziecie mogli tam usłyszeć nagrania z taśm na których zostały udokumentowane dialogi ze złymi duchami.

5 komentarzy:

kia pisze...

Ciekawa notka, nawet nie wiedziałam, że ona była tak bliską naszą sąsiadką ,gdyż aż niemką. A co do taśm to od ich słuchania jeży się włos na głowie...

jasio pisze...

o kurczę ale to straszne

Anonimowy pisze...

Dla mnie-coś okropnego. Nagrania straszne. W życiu nie chciałabym się zetknąć z czymś takim!!

Anonimowy pisze...

dziękuję za ten artykuł. Dogmaty mojej wiary wcale nei są takie, jak często "słychać". Absolutnie nie tędy droga do Boga (przez szukanie swoim _rozumem_) ale kto jest przeciwny, niech zerknie chcoiażby na "sylwetkę" Bolesław Pylak, natomiast katolicy niech dozują sobie odpowiednią ilość takich informacji jak te "zaboboniaste" ;) z tymi jak "biografie osób Świętych", gdyż jeśli to pierwsze weźmie górę, to może być spowolniony rozwój duchowy i tyle (moim zdaniem). PS: jestem neico pijany ;) piszę to o tym że pijany, gdyż jeśli ktoś wychwycił jakieś oznaki choroby psyhicznej ;) to niech wie, że to alkohol a nie mówienie od rzeczy). PS2 polecam zapiski i Św. Teresy z Avila / ja przynajmbniej od tego zaczynam i potrafi wznieść ku górze (w sensie zmiany podejścia do żcyia itd.). Pozdro ;)

Anonimowy pisze...

"biskup Würzburga, który wyraził zgodę na przeprowadzenie egzorcyzmów sam publicznie ogłosił -„szatan nie istnieje, a opętanie jest chorobą". Kościół umył ręce od całej sprawy pozostawiając egzorcystów samym sobie." Co za bzdura! Proszę mi podać jakieś źródło, może w ogóle jak sie biskup nazywa.. ;) nie polecam tych bzdur.