Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmierć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmierć. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 lipca 2015

Przerażające historie o duchach, które mogą przytrafić się każdemu!


Jeżeli jesteś jedną z osób kochających słuchać straszne historie o duchach mamy dziś coś dla Ciebie. Znaleźliśmy kilka historii osób, które doświadczyły zjawisk paranormalnych na własnej skórze. 

Kto jest w moim łóżku?


Rebecca z Irlandii Północnej doświadczyła przerażającego odkrycia w swoim domu, który jak się okazało powstał na starym cmentarzu. Dziwne rzeczy działy się od początku po przeprowadzce do niego. Słychać było walenie drzwiami, dziecięcy śmich, kroki, uczucie chłodu czy tajemnicze postacie spacerujące po jej korytarzu. Jednak najbardziej straszną była pewna noc, podczas, której kobieta śpiąc w swoim łóżku poczuła, że ktoś dotyka ją po stopach. Po przebudzeniu ujrzała czarną postać stojącą nad nią, która zaraz po otwarciu oczu zniknęła. 

Dzieci w hotelu


Katie z East Lothian, przeżyła niesamowite doświadczenie w jednym z gruzińskich hotelów. Pewnej nocy obudziła się po tym jak poczuła, że ktoś głaszcze ją po włosach. Myśląc, że to jej matka zapytała ją o to nazajutrz, ale ona wszystkiemu zaprzeczyła. Później zauważyła jak jej matka patrzy w  lustro i zaraz blednie. Jej matka widziała chłopca około dwunastu lat. Gdy kobieta szła po telefon usiadła na krześle i przeglądała wiadomości. Nagle poczuła jakąś siłę, która strąciła ją z krzesła. Gdy siedziała na podłodze poczuła jak ktoś znów ją głaszcze po włosach. Uciekła z pokoju. Następnej nocy, gdy spała znów poczuła dotyk na głowie i słowo "przepraszam". Potem było słychać walenie w drzwi i śmiech dzieci, jakby bawiących się w berka. Następnego ranka kobiety zapytały się w recepcji czy w nocy bawiły się dzieci na korytarzu, ale udzielono im informacji, że było to nie możliwe. Później dopiero się dowiedziały że w hotelu był niegdyś sierociniec. 

 Duch przychodzący nad ranem


Pewnego ranka w Kornwalii, o 7 rano, gdy Caz Bray leżał w łóżku usłyszał jak ktoś wchodzi po schodach. Pomyślał, że ktoś włamał się do jego domu. Usłyszał jak tajemnicze kroki kierują się do jego pokoju, potem poczuł jakby ktoś usiadł na łóżku. Gdy zdał sobie sprawę, że jest do duch cały spocony powiedział: "proszę już iść". Poczuł jak ktoś wstaje z łóżka i wychodzi, gdyż zaskrzypiały drzwi. Taka sytuacja powtórzyła się przez cztery kolejne poranki, aż mężczyzna postanowił się wyprowadzić.

Mała wiktoriańska dziewczynka chce grać


David z Nottinghamshire miał tylko czternaście lat, gdy był świadkiem tego incydentu. Był wówczas w łóżku, gdy ktoś naciągnął kołdrę na niego. Odsunął ją i spojrzał w górę, zobaczył małą dziewczynkę ubraną jak za czasów wiktoriańskich, która idzie tyłem do ściany. Potem tajemnicze historie przydarzyły się jego rodzicom Słychać było tajemnicze kroki, ktoś bawił się włosami jego matki, a pewnego dnia coś wtuliło się w jego ojca!

Kobieta na ławce


Gertruda z Swansea każdej środy chodziła do sklepu, przy delikatesach zawsze stała ławka. Pewnej środy przed sklepem zauważyła kobietę, której nigdy przedtem nie widziała. Postanowiła więc do niej podejść i przyjrzeć się jej twarzy. Jednak idąc ona nagle zniknęła, gdy się obróciła kobieta stała przy niej. Jej twarz była pomarszczona, oczy zapadłe, a usta zakrwawione. Gertruda krzyknęła, a tajemnicze widziadło zniknęło. 
Źródło: rendingpost

niedziela, 5 lipca 2015

Afryka: Jezioro, które zamienia zwierzęta w kamień


Jezioro Natron w Tanzanii jest jednym z najciekawszych jezior w Afryce. Jest źródłem dla wielu surrealistycznych fotografii jakie kiedykolwiek wykonano. Obrazy, które ukazują przedstawiają zwierzęta, które wyglądają jakby zamieniły się w kamień.


Natron jest słonym jeziorem, mieszczącym się w północnej Tanzanii, w pobliżu Kenii. Jego wody mogą osiągnąć temperaturę do 50 stopni Celsjusza. Zazwyczaj ma ono 3 metry głębokości, jednak zależy to od nieregularnych opadów i częstych parowań. W czasie suszy jezioro odsłania mieszankę soli i minerału natron, od którego pochodzi nazwa zbiornika.


Woda Natron jest alkaliczna i ma bardzo wysokie pH, które potrafi sięgać do 10,5. Jest bardzo żrąca dlatego zwierzęta nieprzystosowane do niej mogłyby paść ofiarą wypalenia skóry i oczu. Silne zasadowe właściwości Narton są spowodowane obecnością węglanu sodu, który napływa z okolicznych wzgórz. Niegdyś ten minerał był używany w starożytnym Egipcie do mumifikacji ciał. Działa więc konserwująco na ciała zwierząt, które biorą w nim kąpiel.


Z powodu tak śmiertelnej mieszanki wodnej w jeziorze pływa niewiele ryb. Inne zwierzęta, które postanowią zakosztować jego wód kończą tragiczne. Ich ciała wapnieją, doprowadzając do powolnej śmierci. W Natron mieści się jeszcze wiele innych składników chemicznych, które powodują, że jego powierzchnia staje się odblaskowa. Przyciąga to ptactwo, które zasila jego podwodne cmentarzysko.


Fotograf Nick Brandt postanowił uwiecznić obraz pomordowanych zwierząt nadając im żywe pozy. Jego fascynujące zdjęcia stwarzają iluzję jakby martwe ciała zostały zamienione w kamień. Jego projekt nosi tytuł "Po drugiej stronie Ziemi". 


Fotograf opowiada o jeziorze "Nikt nie wie dokładnie, jak umierają te zwierzęta, ale ... woda ma tak dużą zawartość sodu i soli, że tusz z moich klisz rozpływał się w kilka sekund". 

Po mimo zabójczych właściwości, Natron jest rezerwatem dla flamingów, które licznie zamieszkują jego okolice. Oba ta twory natury są dziś zagrożone przez groźbę budowy elektrowni wodnej.


Należy podkreślić fakt, że Natron jest drugim alkalicznym jeziorem w Afryce Wschodniej. Pierwszym jest jezioro Bahi. W najcieplejszych porach ich woda może osiągnąć do 60 stopni Celsjusza.
Źródło: http://www.livescience.com

czwartek, 2 lipca 2015

USA: Tajemnicze zdjęcie ducha uchwyconego w szpitalu!

Pewien pracownik Amerykańskiego szpitala uchwycił na swoim telefonie zdjęcie ducha i to przez zupełny przypadek!


Mężczyzna wybrał się na zmianę nocną do pracy, jednak jego dziewczyna chciała dowodu, że obecnie tam przebywa. Pracownik bez chwili zawahania postanowił zrobić zdjęcie korytarza szpitalnego i wysłał je swojej dziewczynie na dowód, tego, że tam jest.


 W wywiadzie mężczyzna opowiada:
"Moja dziewczyna poprosiła mnie, aby udowodnił jej, że byłem w pracy. Wysłałem więc jej zdjęcie. Po chwili oddzwoniła do mnie i spytała się czy robię sobie z niej żarty, gdyż na fotografii jest jakaś zjawa. Postanowiłem swoją fotografię wstawić na Facebooku, gdzie otrzymałem tysiące komentarzy i polubień od różnych ludzi z całej Ameryki. Odwiedziła mnie również grupa badająca zjawiska paranormalne. "
Ponoć inni współpracownicy mężczyźni przyznali, że niejednokrotnie w tym miejscu było słychać szepty i kroki. "Rzeczywiście w szpitalu wydarzyło się kilka dziwnych rzeczy, Teraz ludzie są nieco przerażani i pełni obaw w pójściu do toalety przechodząc tym miejscem".



Express.co.uk postanowiło zbadać tajemniczego ducha i odnalazło aplikację ze zdjęciami zjaw, które dodaje się do zdjęć. O dziwo duch z aplikacji jest łudząco podobny do tego, który sfotografował mężczyzna. Mężczyzna zaprzeczył jednak, że nie użył aplikacji do zrobienia fotografii, dodając: "nie wierzyłem w duchy. Zawsze byłem sceptyczny. "
Źródło:Express.co.uk 

środa, 24 czerwca 2015

Chiny: Słowiańskie mumie z Tarim Basin, mające 4 000 lat

Mumie z Tarim to seria mumii odkrytych na pustyni Tarim Basin, w Xinjiang, w Zachodnich Chinach. Ich wiek datuje się na 4 000 lat, pochodzą z 1900 roku p.n.e. do 200 n.e. Odkryte tam cmentarzysko zawiera wiele zmumifikowanych ciał, które dobrze się zachowały dzięki surowemu, pustynnemu klimatowi. Zwłoki pochodzą z różnych środowisk, byli tam królowie, wojownicy, gospodynie domowe i rolnicy. Ich pochodzenie jest niezwykłą mieszanką narodową, gdyż ciała należały do Mongołów, Chińczyków, Sybiraków, a także do Słowian. Przyjmuje się, że mieścił się tam niegdyś popularny szlak handlowy zwany Jedwabnym Szlakiem (Silk Road), z którego powodu znaleźli się tam nasi dawni przodkowie. 


Niestety region Tarim Basin jest niestabilny politycznie i z tego względu w Chinach te odkrycie potraktowano jako czynnik mogący podżegać do niepokojów. Chiński rząd więc niechętnie zezwala na pełny dostęp do mumii ze względu na ich przynależność rasową. Wiąże się to ze sprawą miejscowego ludu Ujgurów, który zawsze twierdził, że ma on pochodzenie europejskie, a nie azjatyckie. Odkrycie mumii słowiańskich stało się więc czynnikiem niebezpiecznym mogącym rozpocząć historyczne roszczenia Ujgurów. W 1993 roku genetykowi z Pensylwanii udało się uzyskać dostęp do próbek DNA mumii. Z przeprowadzonych badań udało się ustalić, że ciała rzeczywiście należą do Europejczyków. Dowodzi to tezy, że Europejczycy dotarli do Chin co najmniej tysiąc lat wcześniej niż przyjęto w historii.


Groby słowiańskich mumii sugerują, że byli oni prawdopodobnie kupcami tekstyliów i galanterii skórzanych. Ich ciała odnaleziono z wieloma elementami odzieży, jeden mężczyzna w swoim grobie miał dziesięć kapeluszy, wszystkie w różnych stylach. Jedwabny Szlak dowodzi, że kupcy z zachodu brali tam udział w obrocie swoimi towarami z ludźmi wschodu. Pisarz Piliusz Starszy opisał ich jako wysokie osoby, z niebieskimi oczami, których język był bardzo hałaśliwy.


  Najbardziej znaną mumią z Tarim Basim jest ciało słowiańskiej kobiety nazwanej Pięknością z Loulan. Jest ona najstarszą znalezioną tam mumią liczącą około 4 000 lat. Zmarła ona w wieku 40- 45 lat, prawdopodobnie z powodu choroby płuc. 


Mumie Tarım są "żywym" dowodem na to, że 4000 lat temu ludzie podróżowali pokonując ogromne odległości, zawierali oni znajomości z obcymi sobie ludami i  mieszali między sobą swoją kulturę. 



Źródło: http://www.ancient-origins.ne

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Słowacja: Tajemnicze kamienne labirynty


Istnieje wiele kamiennych labiryntów w Rosji, większość z nich pochodzi z dwóch regionów: Dagestanu i terenu Morza Białego. Najbardziej znana taka struktura pochodzi z Morza Białego i zwana jest labiryntem Północy. Ku wielkiemu zdziwieniu nikt nie wie, kiedy zostały one zbudowane, przez kogo i dlaczego? Północne labirynty mają kształt spirali i i wybrukowane są małymi kamieniami. Wymiary poszczególnych struktur różnią się od 3,40 m do 24, 40 metrów. Ich wysokość nie przekracza nigdy 50 cm. Najbardziej znanymi z Północnych labiryntów są formacje ze Słowacji. 

W Słowacji istnieje grupa 35 znanych struktur z prawie 1000 kamiennych kopców. Istnieje 13 labiryntów, które składają się z 850 głazów i są one najstarszą taką formacją, gdyż sięgają I i II wieku p.n.e. Podobne kamienne kopce istnieją w Irlandii, Skandynawii, Francji i wielu innych krajach. Istnieje pewna legenda, która głosi, że labirynty miały być pułapką dla ryb.


Sugeruje się, że labirynty to magiczne sieci rybackie, które łapały zwierzęta w czasie przypływu. Po odpływie w kopcach znajdowało się wiele ryb, które nie umiały znaleźć wyjścia z nich. Jednak ta legenda jest dość nie ścisła z tego powodu, gdyż kręgi były tworzone z daleka od wody. Badacze domniemają, że labirynty to raczej "siatki bezpieczeństwa" używane przez szamanów w celu wskrzeszenia zmarłych.

 

Labirynty posiadają jedno wejście i wyjście. Jeśli wejdziesz do środka i będziesz kroczyć ścieżką to cała wycieczka zajmie ci od 5 do 10 minut. Zawsze wyjdzie się w tym samym miejscu. Naukowcy sugerują również, że być może były to pogańskie świątynie, jednak trudno jest stwierdzić pochodzenie etniczne ludności biorącej udział w ceremoniach, która przybyła na Słowacje.


Podobne formacje znajdują się w Karelii, w regionie Murmańska, krajach skandynawskich - Finlandii, Szwecji i Norwegii. Wśród naukowców wciąż nie ma zgody co do funkcji tych struktur. Wykonane są one z kamieni, głównie z głazów wielkości głowy, czasem mniejszych wielkości pięści. W niektórych przypadkach różnice między kamiennymi występują wzdłuż przejścia do centrum, inne czasami prowadzą do ślepych zaułków. Po dotarciu do środka labiryntu nie zawsze można dotrzeć do wyjścia, czasami można dotrzeć do samego początku, z którego rozpoczęto wędrówkę. Sugeruje się, że być może są to cmentarzyska, w środku, których pochowani są ludzie. Labirynty miałyby na celu uniemożliwienie wyjścia zmarłemu na świat.



Zagadkowe labirynty wciąż przyciągają turystów swoja tajemnicą, w nadziei, że ktoś z nich rozwiąże ich sekret. 




Źródło: http://www.slavorum.org

czwartek, 18 czerwca 2015

Poruszający film o chowie przemysłowym zwierząt: ludzie to potwory!

W mediach od pewnego czasu dużą popularność zdobywa 6 minutowy film pt. "Samsara" czy "Without Saying a Word ". Przedstawia on całą gorzką prawdę dotyczącą przemysłowego chowu zwierząt.


Film bardzo poruszył wielu widzów, których komentarze mówią same za siebie:
"wytrzymałam cztery sekundy", "zostaję wegetarianinem", "chce mi się płakać". Rzeczywiście serce boleje, gdy ogląda się cierpienie zwierząt, w tak strasznych warunkach!


Powinniśmy być świadomi tego co dzieje się wokół nas i kto tak naprawdę napędza to zło. W dużej mierze jesteśmy odpowiedzialni za to my. Kupując w supermarketach tańsze mięso powinniśmy wiedzieć, że pochodzi ono od zwierząt zamęczanych i przetrzymywanych strasznych warunkach. Producent sprzedając taniej nam swój towar, oszczędza tym samym na zdrowi i życiu zwierząt.


Na krótkometrażowym filmie możemy zobaczyć halę ferm kurzych, obrotową dojarnie krów czy chlewy. Przyspieszone tempo ukazuje straszny los i warunki w jakich żyją zwierzęta. Taka masowa produkcja ma swój finał w supermarketach i w sieciach fast food-owych.


Duża część osób oglądających wideo  jest sceptycznie nastawiona do jego treści. Twierdząc, że w Europie mamy dość bardziej humanitarne metody chowu. Niestety ten trend zwany chowem przemysłowym jest popularny na całym świecie, chodź w zależności od miejsca może się on nieco różnić. Nie wyklucza on jednak nastawienia na zysk za wszelką cenę. Zwierzęta chowane w takich warunkach trzymane są w ciasnocie, nie widzą słońca, nie mogą się ruszać, sztucznie są tuczone.


Nieludzkie traktowanie zwierząt jest dzisiejszą częścią naszego życia. Powinniśmy być świadomi tego co kupujemy, gdyż może mieć to wpływ na życie innych istot. Cały film możecie obejrzeć poniżej:

Źródło: youtube,com

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Kolumbia: Rolnik zastrzelił kosmitę bądź Chupacabre


Ludzie z tamtejszego rejonu w Kolumbii zgłaszali, że coś zabija im kozy, psy oraz inne zwierzęta hodowlane. Pablo Ortes wraz ze swoim kolegą postanowił wybrać się na polowanie drapieżnika zabijającego zwierzęta. Podczas przechadzki po dżungli Pablo usłyszał, że jego psy zaczęły histerycznie ujadać. Mężczyźni zabrali ze sobą kamerę wraz z bronią i postanowili sprawdzić co się dzieje.


Gdy dotarli na miejsce zauważyli jak psy walczą z dziwną istotą. Pablo bez namysłu strzelił do potwora. Po zabiciu dziwnego stworzenia podeszli sprawdzić jak wygląda. Jednak nie było ono podobne do niczego co wcześniej widzieli. Nie wiadomo co to jest i skąd się wzięło Przypuszcza się, że tych istot żyje o wiele więcej w tamtejszych jaskiniach. Spekuluje się, że Kolumbia jest wylęgarnią obcych.


Źródło:http://theunexplainedmysteries.com/

sobota, 13 czerwca 2015

Macedonia: Odnaleziono czaszkę wilkołaka


Bułgarski rolnik, Trayche Draganov, twierdzi, że znalazł skrzynię z czaszką podobną do głowy wilkołaka. Tajemnicze pudło odnaleziono w Novo Selo, w Republice Macedonii podczas orania pola. Sprawa została zbadana przez historyka, Filipa Ganewa, który w Novo Selo zbierał materiały do swojej książki o wojnach bułgarskich. Trayche przyszedł do badacza i pokazał mu swoje znalezisko. 


Ganew sfotografował czaszkę i podzielił się swoimi wnioskami z urzędnikami z wydziału przyrodniczego w Bułgarii. Urzędnicy stwierdzili, że najprawdopodobniej jest to czaszka wilka cierpiącego na chorobę Pageta- powodująca zwiększenie objętości czaszki.


Wilkołaki są żywą częścią bałkańskiego folkloru. Legendy o tych stworzeniach różnią się w zależności od regionu. Niektórzy uważają, że człowiek rodzi się ze zdolnością przemiany w wilka. Ponoć dzieci, które rodzą się z włosami na głowie również posiadają takie zdolności. Inne regiony głoszą, że człowiek, który umarł popełniając grzech śmiertelny wchodzi w pakt z diabłem i odradza się później jako wilkołak. Choć w wielu tych historiach są różne teorie na powstanie wilkołaków to mają one jeden spójny fakt, jak pozbyć się ciała.


Pochówek wilkołaka wiąże się z ceremonią, która powinna zostać poprowadzona przez proboszcza bądź egzorcystę. Polega ona na odcięciu głowy i spaleniu ciała. Uważa się, że najlepszym dniem na zabicie potwora jest sobota, gdyż jest to czas, w którym odpoczywają w grobach. W przypadku znalezionej czaszki uważa się, że została ona poddana właśnie temu rytuałowi. 


Trayche jest bardzo dumny ze swojego odkrycia. Chodź jego sąsiedzi nie podzielają jego optymizmu, gdyż uważają, że przerwał rytuał i wypuścił ducha wilkołaka. Mówią, że "vrkolak" (wilkołak), rzucił na niego klątwę i odrodzi się w przyszłym życiu właśnie jako taki stwór.
Źródło: http://theunexplainedmysteries.com

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Piekło na ziemi: 10 najbardziej zanieczyszczonych i trujących miejsc na świecie

Według raportu, Światowej Organizacji Zdrowia (instytucji ramienia Organizacji Narodów Zjednoczonych) szacuje się, że 23 procent zgonów w krajach rozwijających się może być przyczyną czynników środowiskowych, takich jak zanieczyszczenia. Najczęściej umiera się na raka, jednak toksyczne substancje chemiczne mogą być również powodem zgonów. Powodują one ostre i przewlekłe zatrucia, zaburzenia poznawcze, uszkodzenia narządów i problemy z oddychaniem. Prowadzą również do powstania nowotworów. Według danych niestety najbardziej narażone na czynniki szkodliwe są dzieci. 

Oto 10 miejsc, które wymieniła Światowa Organizacja Zdrowia za najbardziej zanieczyszczone na świecie: 

1. Agbogbloshie, Ghana: jest to składowisko e- odpadów w stolicy Ghany Akrze. Jest drugim największym obszarem przetwarzania w Afryce Zachodniej. Pali się tam codziennie tony kabli od mikrofalówek, telewizorów, czy komputerów w celu odzyskania znajdującej się wewnątrz miedzi. Związki wytwarzające się z dymu mogą pozostać w glebie na stulecia. Szacuje się, że 40.000 tysięcy osób jest dotkniętych zagrożeniem zanieczyszczenia. 













2. Czarnobyl, Ukraina: w 1986 roku miała tam miejsce najgorsza katastrofa atomowa na świecie. Uwolniła ona 100 razy więcej promieniowania niż bomby atomowe zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki. Odbiło się to na zdrowiu wielu ludzi powodując zmiany skórne, dolegliwości układu oddechowego, niepłodność, wady wrodzone czy różne mutacje. Silny wpływ tej katastrofy odbił się również na państwach przyległych takich jak Białoruś czy Rosja. Od wielu lat do dziś obserwuje się dramatyczne skutki zdrowotne tej katastrofy, z których ponad 4000 tysięcy przypadków padło ofiarą raka tarczycy. Szacuje się, że wybuch miał wpływ na życie i zdrowie ponad 10 milionów osób. 










3. Rzeka Citarum, Indonezja: bezpośrednio dotkniętych skażeniem jest ponad 500 tysięcy osób, a 5 milionów osób jest dotkniętych pośrednim wpływem skażenia. Zanieczyszczenia chemiczne w dorzeczu w Citarum West Java pochodzą głównie od ołowiu, aluminium, manganu i żelaza. Ich stężenie jest tam kilkakrotnie wyższe niż ustalona średnia światowa emisja tych chemikaliów. Wszystkie te związki pochodzą z przemysłu i domostw, które swoje zanieczyszczenia wypuszczają do rzeki. 












4. Dzerzhinsk, Rosja: głównym miejscem produkcji chemicznej w Rosji, jest Dzerzhinsk, którego
wysoki poziom zanieczyszczeń, najbardziej trujących toksyn takich jak dioksyny i fenol znajduje się w wodach. Mieszkańcy cierpią tam z powodu chorób i nowotworów oczu, płuc i nerek. Długość życia ludzi w tym miejscu wynosi 47 lat dla kobiet i tylko 42 dla mężczyzn.









5. Hazaribagh, Bangladesz: najwięcej garbarni w Bangladeszu znajduje się właśnie w mieście Hazaribagh. Przeważnie prawie wszystkie fabryki stosują przestarzałe i nieskuteczne metody pracy. Każdego dnia wylewają one 22.000 litrów substancji toksycznych do głównej rzeki miasta, Dhaki. Jest ona przecież głównym dostawcą wody dla mieszkańców. Ma to niekorzystny wpływ na 160 tysięcy ludzi. Odpady zawierają głównie rakotwórczy chrom sześciowartościowy.













6. Kabwe, Zambia: dziesięcioletnie wydobywanie ołowiu w tym afrykańskim mieście spowodowało poważne problemy zdrowotne dla mieszkańców Kabwe. Ponad 300.000 tysięcy osób uważa się za zatrute. W 2006 roku wykryto u dzieci poziom ołowiu we krwi, który przekraczał 10-krotnie zalecane stężenie. 









7. Kalimantan, Indonezja: Kalimantan jest Indonezyjką częścią wyspy Borneo, którego okolice są skażone rtęcią przez wydobycie złota. Zanieczyszczenie ma wpływ na 225.000 tysięcy osób. 









8. Rzeka Matanza Riachuelo, Argentyna: ponad 15.000 tysięcy fabryk odprowadza ścieki do rzeki Matanza Riachuelo. Z tego 1/3 to fabryki chemiczne. W wodzie znajdują się takie chemikalia jak: cynk, miedź, ołów, nikiel, chrom. Ponad 20.000 tysięcy ludzi cierpi głównie na choroby jelit i dróg oddechowych. 










9. Delta Nigru, Nigeria: nie można oszacować liczby ludzi dotkniętych przez przemysł naftowy w tej gęsto zaludnionej części Afryki. W latach 1976 i 2001 miało miejsce 7 tysięcy zdarzeń wycieków ropy naftowej do delty Nigru. Raporty szacują, że około 2 mln bryłek ropy było w tamtym czasie wydobywanych codziennie z rzeki. 















10. Norylsk, Rosja: Norylsk jest miastem przemysłowym Rosji, gdzie każdego roku 500 ton miedzi i niklu i 2 miliony ton dwutlenku siarki są uwalniane do powietrza. Średnia długość życia pracowników fabryki w Norylsku wynosi 10 lat poniżej średniej w Rosji.








Źródło: http://www.livescience.com