piątek, 18 lutego 2011

Jacqueline Saburido – Wypadek zamienił ją w potwora!

Jeden dzień, jedna chwila zadecydowała o całym jej życiu. Została poważnie okaleczona tracąc przy tym twarz. Jednak pomimo bólu nie poddała się i postanowiła opowiedzieć swoją historie całemu światu chcąc przy tym chronić innych od siadania za kierownicą po pijanemu.
19 września 1999r. mając wówczas 21 lat Jacqueline wraz z czwórką swoich przyjaciół wracała z imprezy urodzinowej. W tym samym czasie z libacji wracał także pijany 18-latek Reggie Stephey, który uderzył w auto przyjaciół. Samochód w przeciągu chwili stanął w płomieniach, młoda dziewczyna nie mogła się z niego wydostać gdyż, zaklinowała się jej noga. Przez ok. 45 sekund płonęła żywcem. Doznała poparzeń ponad 60% ciała. Nie dawano jej szans na przeżycie. Dłonie miała tak poparzone, że lekarze byli zmuszeni do amputacji wszystkich jej palców. Straciła całą twarz- uszy, włosy, powieki, nos, całe jej ciało pokrywają blizny. Przeszła ponad 50 operacji plastycznych, które nie są końcem jej cierpień. Wymaga stałej kontroli i opieki lekarskiej. Została cudem ocalona.
Kierowca Reggie Stephey, który spowodował wypadek stanął przed sądem w czerwcu 2001r. i został skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci dwóch osób i okaleczenia pozostałych dwóch na 7 lat więzienia i grzywny o wysokości 20 tys. dolarów.
Rodzina i przyjaciele Jacqueline Saburido założyli fundację o imieniu „Help Jacqui” zbierając pieniądze na transplantacje twarzy dla dziewczyny, która może być dla niej szansą odzyskania swojego wglądu sprzed wypadku.

Jacqueline Saburido  w dniu wypadku

















Jacqueline Saburido  w dzieciństwie












Auto, w którym miała wypadek














Zdjęcia Jacqueline Saburido po wypadku





































Kierowca Reggie Stephey, który spowodował wypadek

4 komentarze:

Luksib pisze...

Gratulacje dla pijanego kierowcy. Nieźle została poparzona skoro jest aż tak zniekształcona. 45 sekund? Masakra...

http://sztukafilm.blogspot.com/

Zrymowana Łowiczanka pisze...

i po co alkohol ludziom??...

Przeklęta pisze...

O matko... To straszne...

to sem ja pisze...

Nadzwyczaj "zgrabny tytuł" - "... w potwora". Nie chodzi mi o używanie eufemizmów, ale okaleczone ciało, okaleczona twarz - nawet powiedziałabym - brak twarzy - nie zmienia nikogo w potwora.