poniedziałek, 15 lipca 2013

Japoński zabieg ze ślimaków





W Japonii kobiety za pomocą ślimaków oczyszczają twarz. Pozwalają one na złuszczenie martwego naskórka i oczyszczenie porów. Japonki uważają również, że ślimaki zapobiegają starzeniu się skóry.
Wizja żywych ślimaków pełzających na twarzy brzmi jak jeden z najgorszych koszmarów, jednak pewna firma w Japonii wierzy, że będzie to jej kluczem do fortuny.
Od poniedziałku (12.07.2013r.) w Japonii zaczęto stosować pierwsze takie zabiegi. 
"Śluz ślimaków pomaga usunąć stary naskórek, poprawia kondycję skóry i dobrze ją nawilża", słowa Manami Takamura, rzeczniczki tokijskiego salonu urody CI: z.Labo. "Taki zabieg zapewnia nam 100% esencję śluzu ślimaczego, która bezpośrednio jest nanoszona na naszą skórę. Ten zabieg jest w 100% naturalny".  Śluz ślimaka nazywany jest sekretem długowieczności, jest esencją przeciw starzeniu. Salon kosmetyczny CI: z.Labo idzie o krok dalej w tym kierunku i jako pierwszy zapewnia kontakt naszej twarzy z żywymi ślimakami. Terapia taka trwa około 5 minut i kosztuje około 200 dolarów. Klientki są ponoć nim zachwycone.

4 komentarze:

Natalia M. pisze...

Nie zapłaciłabym aż 200 dolarów tylko po to, żeby po mojej twarzy chodziły (a raczej pełzły) ślimaki ;D Ciekawe, czy rzeczywiście jest to takie skuteczne.

Anonimowy pisze...

Samemu można sobie ślimaków nazbierać, po co płacić te 200 dolarów ; D

Anonimowy pisze...

Przeciez przez 5 minut te slimaki nie obslinia calej twarzy! Ze tez ktos sie lapie na takie zdzierstwo!

Anonimowy pisze...

Zabieg z 'żywą maseczką - z specjalnie do tego zabiegu przygotowanych i hodowanych ślimaków pojawił sie juz w Polsce :) obecnie dostepny w gabinecie Maspa Odnowa Biologiczna w Gliwicach